- Rozdział 5
*Oczami Harrego*
To co tam zobaczyłem bardzo mnie przeraziło..
-To nie może być prawda-mówiłełm
-Ale widzisz że Liam jest na tym zdjęciu,całuje się z Sophią jak nigdy nic!-Powiedziała
-Ale to zdjęcie mogło być dawno zrobione.-tłumaczyłem
-Nie, bo Liam tam na tym zdjęciu jest tak ubrany jak wczoraj i jest data.
-Dobra, nie ważne, chodźmy do Sary.
Ja zostałem na górze i patrzałem na Twitterze jakieś żeczy i nagle wpadłem na moje zdjęcie z fanką,wyglądało to zdjęcie tak słodko bo ta fanka miała 7 lat...tak sobie przeglądam i nagle słysze jak Oliwia mnie woła odrazu zbiegłem ze schodów i pobiegłem do łazienki gdzie ona była..zobaczyłem Sare leżącą na ziemi a wokoło niej krew.Była cała pocięta żyletką.
-To nie może być prawda-mówiła cała zapłakana Olii.
-Chodź tu do mnie i się przytul-próbowałem ją pocieszyć.
Przytuliła się i łkała.Zadzwoniłem po Karetke.Po 10 minutach już była.Powiedzieli że mamy zadzwonić jutro wieczorem.
-Teraz możemy iść na tą randke?-zapytałem
-W tym stanie? Nigdy,zostańmy tutaj, włączymy jakąś komedie romantyczną.Zrobie popcornu,coli sobie nalejemy i mamy wymarzoną randke!-powiedziała
-No okej,to idź się przebież a ja wybiore jakiś film.-powiedziałem a ona pognała do pokoju.
Wybrałem jakiś film po chwili Olii była już na dole.
-To co jaki film wybrałeś?-zapytała
-Nie wiem sam,zobaczymy-zaśmiałem się.
*Oczami Oliwii*
Usiedliśmy na kanapie przed wielką miską popcornu i 2 dużymi szklankami pełnymi coli.
Był moment jak jakaś dziewczyna wyznaje chłopakowi miłość..ja tak się wzruszyłam Tak jak Harry.
-Oliwia ja chciałem się zapytać o to czy...wież no my..razem..yy..ja...-mówił
-Tak,chce z tobą być Harry-powiedziałam i sie do niego przytuliłam.
-Na prawde?,jescze rano mówiłaś że nie.-powiedział ze zdziwioną miną.
Pocałował mnie ale nia tak jak jakąś normalną laske tylko jak, no niewiem..jak dziewczyne.
Całowaliśmy się z pare sekund i powiedział:
-Jak ty świetnie całujesz.
-Chcesz jeszcze?-nie czekałam na odpowiedź tylko złączyłam nasze usta.
Całowaliśmy się tak pare minut.Harry zaczął mnie całować po szyi.
Każdy chyba wie jak skączyła się ta noc :)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzięki że czytasz :3
środa, 13 listopada 2013
GRATULACJE!
JEJ!
Dziękuje wam za 100 wejść!
Dziękuje że czytacie mojego bloga..
Tylko szkoda że nie komentujecie :c
Prosze was tylko o to bo jak widze że wam się podoba do wrena jest chyba wiecie o co chodzi więc jeżeli wam sie podoba to skomentujcie a jeżeli nie to też skomentujcie xD
~Styles
Dziękuje wam za 100 wejść!
Dziękuje że czytacie mojego bloga..
Tylko szkoda że nie komentujecie :c
Prosze was tylko o to bo jak widze że wam się podoba do wrena jest chyba wiecie o co chodzi więc jeżeli wam sie podoba to skomentujcie a jeżeli nie to też skomentujcie xD
~Styles
wtorek, 12 listopada 2013
Rozdział 4
Rozdział 4
Harry ja nie..-powiedziałam ale nie mogłam dokończyć bo Hazz, przerwał mi pocałunkiem.Poczułam jego ciepłe malinowe usta na swoich wargach...Musiałam mu przerwać.
-Oliwia ja cie kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie-powiedział.
-Daj mi troche czasu ja nie jestem pewna czy moge ci zaufać, miałam chłopaka który tylko był ze mną dla...-chciałam dokończyć ale on przerwał.
-Ja taki nie jestem, uwierz mi.-próbował mnie przekonać.
-Harry, wież co lepiej jak pójde do domu.
-Nie,świeże powietrze dobrze ci zrobi.-powiedział
-Jesteśmy na dworze już ponad 2 godziny-zaśmiałam się
-To zapraszam cię dzisiaj na kolacje.-zaproponował
-Na randke?-zaśmiałam się
-Tak.-powiedział
-No dobrze niech ci będzie.Nasza druga oficialna randka.-powiedziałam
-Odwioze cię-powiedział i złapał mnie za nadgarstek i pociągnął do auta.Jechaliśmy w ciszy z jakieś 15 minut i wyszłam powiedziałam tylko "Do wieczora Harry, bądź o 20'' i poszłam.Weszłam do domu i odrazu co wpadło mi w oczy to jaki Liam i Sara się całują.
-Prosze was, możecie iść na górę?-zapytałam
-Dobrze-powiedziała Sara i wzięła Liama za ręke i poszła z nim do góry.
-Ale ja też chce mieć chłopaka,chce go całować,chce go przytulać,chce mieć go przy sobie gdy jest mi źle.-myślałam i odrazu pomyślałam o Harrym,jaką krzywde mu zrobiłam,
-On ma takie śliczne oczy,jest taki zabawny , ma styl jest naprawde czuły , każda dziewczyna marzy żeny mieć takiego Chłopaka przy sobie, a ja tak poprostu go ranie,może dam mu tą szanse,nie dlatego że nie chce go ranić tylko że naprawde go kocham.-myślałam.
Postanowiłam iść na góre i się przebrać bo za 2 godziny będzie Harry.
Ubrałam się i zeszłam na dół była już 19:49, Harry zaraz będzie, może wstąpie jeszcze do Sary i zobacze co robi.
Weszłam do jej pokoju a ona siedziała na łóżku z laptopem i przeglądała Twittera z Liamem byli zagapieni w monitor że mnie nie zobaczyli, Nagle Sara zaczęła płakać.
-Co się stało Sara?!-zapytałam
Ona nic nie odpowiedziała tylko zbiegła na dół.Liam miał zmieszaną minę.
-Liam leć do niej!!-krzyczałam
-Nie moge.-powiedział i zbiegł na dół jednocześnie jak zamykały się drzwi słyszałam czyjeś tupanie butami zmierzające w moją strone.Ja nadal stałam w drzwiach i poczułam jak ktoś mnie przytula.Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego.-Czemu jesteś taka smutna-zapytał
-Sara,coś jej jest-złapałam go za ręke i poszliśmy w strone laptopa i to co tam zobaczyliśmy bardzo nas zdziwiło....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że się podoba.
Harry ja nie..-powiedziałam ale nie mogłam dokończyć bo Hazz, przerwał mi pocałunkiem.Poczułam jego ciepłe malinowe usta na swoich wargach...Musiałam mu przerwać.
-Oliwia ja cie kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie-powiedział.
-Daj mi troche czasu ja nie jestem pewna czy moge ci zaufać, miałam chłopaka który tylko był ze mną dla...-chciałam dokończyć ale on przerwał.
-Ja taki nie jestem, uwierz mi.-próbował mnie przekonać.
-Harry, wież co lepiej jak pójde do domu.
-Nie,świeże powietrze dobrze ci zrobi.-powiedział
-Jesteśmy na dworze już ponad 2 godziny-zaśmiałam się
-To zapraszam cię dzisiaj na kolacje.-zaproponował
-Na randke?-zaśmiałam się
-Tak.-powiedział
-No dobrze niech ci będzie.Nasza druga oficialna randka.-powiedziałam
-Odwioze cię-powiedział i złapał mnie za nadgarstek i pociągnął do auta.Jechaliśmy w ciszy z jakieś 15 minut i wyszłam powiedziałam tylko "Do wieczora Harry, bądź o 20'' i poszłam.Weszłam do domu i odrazu co wpadło mi w oczy to jaki Liam i Sara się całują.
-Prosze was, możecie iść na górę?-zapytałam
-Dobrze-powiedziała Sara i wzięła Liama za ręke i poszła z nim do góry.
-Ale ja też chce mieć chłopaka,chce go całować,chce go przytulać,chce mieć go przy sobie gdy jest mi źle.-myślałam i odrazu pomyślałam o Harrym,jaką krzywde mu zrobiłam,
-On ma takie śliczne oczy,jest taki zabawny , ma styl jest naprawde czuły , każda dziewczyna marzy żeny mieć takiego Chłopaka przy sobie, a ja tak poprostu go ranie,może dam mu tą szanse,nie dlatego że nie chce go ranić tylko że naprawde go kocham.-myślałam.
Postanowiłam iść na góre i się przebrać bo za 2 godziny będzie Harry.
Ubrałam się i zeszłam na dół była już 19:49, Harry zaraz będzie, może wstąpie jeszcze do Sary i zobacze co robi.
Weszłam do jej pokoju a ona siedziała na łóżku z laptopem i przeglądała Twittera z Liamem byli zagapieni w monitor że mnie nie zobaczyli, Nagle Sara zaczęła płakać.
-Co się stało Sara?!-zapytałam
Ona nic nie odpowiedziała tylko zbiegła na dół.Liam miał zmieszaną minę.
-Liam leć do niej!!-krzyczałam
-Nie moge.-powiedział i zbiegł na dół jednocześnie jak zamykały się drzwi słyszałam czyjeś tupanie butami zmierzające w moją strone.Ja nadal stałam w drzwiach i poczułam jak ktoś mnie przytula.Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego.-Czemu jesteś taka smutna-zapytał
-Sara,coś jej jest-złapałam go za ręke i poszliśmy w strone laptopa i to co tam zobaczyliśmy bardzo nas zdziwiło....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że się podoba.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Rozdział 3
Rozdział 3
~*Oliwia*~
*NASTĘPNEGO DNIA*
Obudziłam się rano,nic nie pamiętałam,tylko wiem że nie jestem w swoim domu,zaraz...gdzie ja jestem?
Obruciłam się na drugi bok i zobaczyłam Lokersa(Harrego xd)
-Harry..Gdzie ja jestem...?!-zapytałam
-U mnie w domu.Wczoraj byliśmy w klubie i chyba za dużo wypiłaś no i zemdlałaś.Postanowiłem że cię przywioze tutaj.-tak..to urocze z jego strony że nie zostawił mnie tam samej ale czemu śpie w jego łóżku?!
-Czemu śpie z tobą w łóżku?!-momentalnie się odsunęłam.
-Yyy..-zamurowało go.
Dobra nie ważne nie będe czekać aż wymyśli wymówke.Wstałam i poszłam do łazienki.
-Głupi Styles-powiedziałam szepcąc sobie pod nosem.
Przebrałam się w swoje wczorajsze ubranie.. i poszłam do pokoju Hazzy.Go tam nie było więc zeszłam na dół gdzie zobaczyłam cały zespół.
-Hej chłopacy!...Harry.-powiedziałam no co oni wybuchli śmiechem
-Co ty jej zrobiłeś?-zapytał Zayn
-No chyba nie jesteś zazdrosny..-powiedział Louis..a tak propo nie ma Liama.
-Liam pewnie teraz robi dzieci-powiedział Niall.Nie powiem rozśmieszyło mnie to i wyuchłam nie ogarniętym śmiechem.
-Masz śliczny śmiech wiesz?-powiedział Loczek
-Teraz już wiem-powiedziałam i mrugnęłam do niego jednym okiem.
-Olii chodź dam ci jakąś bluzke o de mnie i spodnie.-Powiedział Hazza i pociągnął mnie za nadgarstek ku górze.Weszliśmy do pokoju Hazzy, usiadłam na łóżku.
-Oliwia,wież do ja..to znaczy ty.. mi..się..po...podobasz...czy..ty..chcesz....no..wież...-ciągnął Harry.
-Bardzo bym chciała z tobą być..ale..nie..nieznam...cię-dokończyłam.
Nie ukrywam jest słodki ale..ja nie znam go i nie moge jeszcze z nim być.
-Pójdziesz ze mną na spacer?-zapytał
-Jasne.-poszliśmy do parku i chodziliśmy tak w kółko i kółko.Poznałam go troche.
-Więc ty masz siostre Gemme i rodziców Anne i Robina?-zapytałam
-Tak, a ty Rodziców którzy wyjechali do Polski.-powiedział.
-Tak.tak,wiem że się starasz ale i tak nie znam cię dość długo żeby z tobą być.-powiedziałam ale widziałam jak zrobiłam tym Harremu krzywde.
-----------------------------------------------------------------------------
Koniec.
~*Oliwia*~
*NASTĘPNEGO DNIA*
Obudziłam się rano,nic nie pamiętałam,tylko wiem że nie jestem w swoim domu,zaraz...gdzie ja jestem?
Obruciłam się na drugi bok i zobaczyłam Lokersa(Harrego xd)
-Harry..Gdzie ja jestem...?!-zapytałam
-U mnie w domu.Wczoraj byliśmy w klubie i chyba za dużo wypiłaś no i zemdlałaś.Postanowiłem że cię przywioze tutaj.-tak..to urocze z jego strony że nie zostawił mnie tam samej ale czemu śpie w jego łóżku?!
-Czemu śpie z tobą w łóżku?!-momentalnie się odsunęłam.
-Yyy..-zamurowało go.
Dobra nie ważne nie będe czekać aż wymyśli wymówke.Wstałam i poszłam do łazienki.
-Głupi Styles-powiedziałam szepcąc sobie pod nosem.
Przebrałam się w swoje wczorajsze ubranie.. i poszłam do pokoju Hazzy.Go tam nie było więc zeszłam na dół gdzie zobaczyłam cały zespół.
-Hej chłopacy!...Harry.-powiedziałam no co oni wybuchli śmiechem
-Co ty jej zrobiłeś?-zapytał Zayn
-No chyba nie jesteś zazdrosny..-powiedział Louis..a tak propo nie ma Liama.
-Liam pewnie teraz robi dzieci-powiedział Niall.Nie powiem rozśmieszyło mnie to i wyuchłam nie ogarniętym śmiechem.
-Masz śliczny śmiech wiesz?-powiedział Loczek
-Teraz już wiem-powiedziałam i mrugnęłam do niego jednym okiem.
-Olii chodź dam ci jakąś bluzke o de mnie i spodnie.-Powiedział Hazza i pociągnął mnie za nadgarstek ku górze.Weszliśmy do pokoju Hazzy, usiadłam na łóżku.
-Oliwia,wież do ja..to znaczy ty.. mi..się..po...podobasz...czy..ty..chcesz....no..wież...-ciągnął Harry.
-Bardzo bym chciała z tobą być..ale..nie..nieznam...cię-dokończyłam.
Nie ukrywam jest słodki ale..ja nie znam go i nie moge jeszcze z nim być.
-Pójdziesz ze mną na spacer?-zapytał
-Jasne.-poszliśmy do parku i chodziliśmy tak w kółko i kółko.Poznałam go troche.
-Więc ty masz siostre Gemme i rodziców Anne i Robina?-zapytałam
-Tak, a ty Rodziców którzy wyjechali do Polski.-powiedział.
-Tak.tak,wiem że się starasz ale i tak nie znam cię dość długo żeby z tobą być.-powiedziałam ale widziałam jak zrobiłam tym Harremu krzywde.
-----------------------------------------------------------------------------
Koniec.
piątek, 8 listopada 2013
Rozdział 2
Rozdział 1
*Oczami Oliwii*
Nie chciałam żeby Harremu było smutno więc dałam mu swój numer.
Może się okazać inny niż się zdaje może jest dobrym przyjacielem? Tego nie wiem, ale może zobacze.
Siedziałam sobie na sofie w domu i nagle mój telefon zaczął dzwonić to odebrałam
-Haloo?-powiedziałam
-Hej, to ty Oliwia?-powiedział ktoś.
-Taak.. a kto mówi?-zapytałam
-Harry-powiedział
-Wiedziałam że to ty ale tak pozatym.. co chciałeś?-zapytałam
-Umówić sie dzisiaj o 20 na RANDKE-bardzo podkreślił słowo ''randka''.
-No dobrze ale gdzie?
-Przyjade po ciebie.
-No dobrze,pa-powiedziałam
-papa!-powiedział Loczek.
*później*
Jest 19:40, jestem gotowa.Czekam już ubrana.
po 20 mintuach ktoś zapukał do drzwi.Ale to nie był Harry.
-Hej Oliwia-powiedział
-Hej..a no tak to ty Liam.-powiedziałam
-Pójdziesz ze mną na zakupy-zapytał
-Nie przepraszam jestem umówiona z Harrym ale wiem kto chętnie pójdzie...Sarra!!-zawołałam'
-No co chcesz?-zapytała
-Pójdziesz z Liamem na zakópy?
-Może jutro ale jak chcesz Liam to wejdź posiedzimy sobie.-zaproponowała,widziałam że on się jej podoba.
-Okey-powiedział Liam a zza niego wyłonił się Harry.
-Hej.-powiedziałam
-Hej..Gotowa?-zapytał
-Tak.-złapałam go za ręke a on zamknął drzwi.
Wsiedliśmy do auta.Jechaliśmy tak z 15 minut, byliśmy na miejscu była ogromna kolejka.,ale Harry pociągnął mnie na początek i podeszliśmy do wielkiego męszczyzny ale ubranym całkiem stosownie.Styles, loża 18.-powiedział i ten nas wpóścił poszliśmy do stolika zamówiliśmy sobie jedno duże spagetti.Gdy nam już je przynieśli odrazu żuciliśmy się na jedzienie.Jedliśmy i nagle okazało się mamy tego samego makarona w buzi, jedliśmy go tak patrząc sobie w oczy i nagle nasze usta się połączyły.Gdy już się oderwaliśmy postanowiliśmy iść do jakiegoś klubu.Harry i ja weszliśmy i tam piliśmy z jednego kubka razem
Nie powiem podobał mi się dzisiejszy dzień.....
-----------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje że czytasz.
Kolejny będzie jutro albo jeszcze dzisiaj.!
*Oczami Oliwii*
Nie chciałam żeby Harremu było smutno więc dałam mu swój numer.
Może się okazać inny niż się zdaje może jest dobrym przyjacielem? Tego nie wiem, ale może zobacze.
Siedziałam sobie na sofie w domu i nagle mój telefon zaczął dzwonić to odebrałam
-Haloo?-powiedziałam
-Hej, to ty Oliwia?-powiedział ktoś.
-Taak.. a kto mówi?-zapytałam
-Harry-powiedział
-Wiedziałam że to ty ale tak pozatym.. co chciałeś?-zapytałam
-Umówić sie dzisiaj o 20 na RANDKE-bardzo podkreślił słowo ''randka''.
-No dobrze ale gdzie?
-Przyjade po ciebie.
-No dobrze,pa-powiedziałam
-papa!-powiedział Loczek.
*później*
Jest 19:40, jestem gotowa.Czekam już ubrana.
po 20 mintuach ktoś zapukał do drzwi.Ale to nie był Harry.
-Hej Oliwia-powiedział
-Hej..a no tak to ty Liam.-powiedziałam
-Pójdziesz ze mną na zakupy-zapytał
-Nie przepraszam jestem umówiona z Harrym ale wiem kto chętnie pójdzie...Sarra!!-zawołałam'
-No co chcesz?-zapytała
-Pójdziesz z Liamem na zakópy?
-Może jutro ale jak chcesz Liam to wejdź posiedzimy sobie.-zaproponowała,widziałam że on się jej podoba.
-Okey-powiedział Liam a zza niego wyłonił się Harry.
-Hej.-powiedziałam
-Hej..Gotowa?-zapytał
-Tak.-złapałam go za ręke a on zamknął drzwi.
Wsiedliśmy do auta.Jechaliśmy tak z 15 minut, byliśmy na miejscu była ogromna kolejka.,ale Harry pociągnął mnie na początek i podeszliśmy do wielkiego męszczyzny ale ubranym całkiem stosownie.Styles, loża 18.-powiedział i ten nas wpóścił poszliśmy do stolika zamówiliśmy sobie jedno duże spagetti.Gdy nam już je przynieśli odrazu żuciliśmy się na jedzienie.Jedliśmy i nagle okazało się mamy tego samego makarona w buzi, jedliśmy go tak patrząc sobie w oczy i nagle nasze usta się połączyły.Gdy już się oderwaliśmy postanowiliśmy iść do jakiegoś klubu.Harry i ja weszliśmy i tam piliśmy z jednego kubka razem
Nie powiem podobał mi się dzisiejszy dzień.....
-----------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje że czytasz.
Kolejny będzie jutro albo jeszcze dzisiaj.!
czwartek, 7 listopada 2013
Rozdział 1
Rozdział 1
*Oczami Oliwii*
Miałam przymrużone oczy,bo wstałam a jak każdy tak ma że nie chce mu się wstawać rano to ja przecież też.Poczułam jak lekkie promienie słoneczne wpadają do mojego pokoju przez lekko uchylone okno.
Postanowiłam wstać bo z Sarą musimy być na 11 w Studiu a jest 9.
Zeszłam na dół i zastałam moją przyjaciółkę przy kuchence, gotowała nam śniadanie.
-Wreszcie śpiochu, wstałaś.-powiedziała z lekkim uśmieszkiem.
-Jestem głodna, co gotujesz?-zapytałam
-Jajecznice.
Usiadłam na krześle i czekałam na śniadanie.Po 2 minutach było już na talerzach.
Jadłyśmy ze smakiem z jakieś 15-20 minut i postanowiłysmy wstać i pójść się umyć i ubrać.
Była już 10:45 , wychodziłyśmy już.Ja prowadziłam autem bo ona jeszcze nie miała prawa jazdy.
Weszłyśmy do Studia i przed drzwiami czekał nasz szef.
-Witajcie panienki, dzisiaj macie sesje z Sławnym już pewnie wam dobrze znanym zespołem :One Direction! -powiedział Richard(nasz szef).
-A , tak znamy go ale nie jesteśmy aż takimi fankami jak te wsszystkie ''Dajrectionersz''.-powiedziałam.
-No dobrze idzcie się przebrać a potem chodźcie na sale.
Poszłyśmy się przebrać.Gdy byłyśmy gotowe to poszłyśmy.
-Oliwiia, Sara, pozajcie One Direction.-powiedział Richard
-Hej wszytkim-powiedziałyśmy razem z Sarą.
-Hej dziewczyny-też powiedzieli razem.
Po 3 godzinach zdjęć mogłyśmy już iść ale ktoś mnie zatrzymał.
-Oliwia , możemy na słówko?-powiedział Chłopak z Lokami, były całkiem słodkie.
-Tak?-zapytałam
-Wiem że znamy się nawet nie cały dzień ale chciała bym cię zaprosić na lody.
-ale jest zima.
-to na Gorącą czekolade-nie dał za wygraną
-No dobrze, mogła bym cie poznać.-zgodziłam się
Dałam mu swój numer a on mi dał swój.
I rozeszliśmy się w dwie różne strony.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje że czytasz.
Mam nadzieje że ci się podoba.
*Oczami Oliwii*
Miałam przymrużone oczy,bo wstałam a jak każdy tak ma że nie chce mu się wstawać rano to ja przecież też.Poczułam jak lekkie promienie słoneczne wpadają do mojego pokoju przez lekko uchylone okno.
Postanowiłam wstać bo z Sarą musimy być na 11 w Studiu a jest 9.
Zeszłam na dół i zastałam moją przyjaciółkę przy kuchence, gotowała nam śniadanie.
-Wreszcie śpiochu, wstałaś.-powiedziała z lekkim uśmieszkiem.
-Jestem głodna, co gotujesz?-zapytałam
-Jajecznice.
Usiadłam na krześle i czekałam na śniadanie.Po 2 minutach było już na talerzach.
Jadłyśmy ze smakiem z jakieś 15-20 minut i postanowiłysmy wstać i pójść się umyć i ubrać.
Była już 10:45 , wychodziłyśmy już.Ja prowadziłam autem bo ona jeszcze nie miała prawa jazdy.
Weszłyśmy do Studia i przed drzwiami czekał nasz szef.
-Witajcie panienki, dzisiaj macie sesje z Sławnym już pewnie wam dobrze znanym zespołem :One Direction! -powiedział Richard(nasz szef).
-A , tak znamy go ale nie jesteśmy aż takimi fankami jak te wsszystkie ''Dajrectionersz''.-powiedziałam.
-No dobrze idzcie się przebrać a potem chodźcie na sale.
Poszłyśmy się przebrać.Gdy byłyśmy gotowe to poszłyśmy.
-Oliwiia, Sara, pozajcie One Direction.-powiedział Richard
-Hej wszytkim-powiedziałyśmy razem z Sarą.
-Hej dziewczyny-też powiedzieli razem.
Po 3 godzinach zdjęć mogłyśmy już iść ale ktoś mnie zatrzymał.
-Oliwia , możemy na słówko?-powiedział Chłopak z Lokami, były całkiem słodkie.
-Tak?-zapytałam
-Wiem że znamy się nawet nie cały dzień ale chciała bym cię zaprosić na lody.
-ale jest zima.
-to na Gorącą czekolade-nie dał za wygraną
-No dobrze, mogła bym cie poznać.-zgodziłam się
Dałam mu swój numer a on mi dał swój.
I rozeszliśmy się w dwie różne strony.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje że czytasz.
Mam nadzieje że ci się podoba.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



