Rozdział 4
Harry ja nie..-powiedziałam ale nie mogłam dokończyć bo Hazz, przerwał mi pocałunkiem.Poczułam jego ciepłe malinowe usta na swoich wargach...Musiałam mu przerwać.
-Oliwia ja cie kocham i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie-powiedział.
-Daj mi troche czasu ja nie jestem pewna czy moge ci zaufać, miałam chłopaka który tylko był ze mną dla...-chciałam dokończyć ale on przerwał.
-Ja taki nie jestem, uwierz mi.-próbował mnie przekonać.
-Harry, wież co lepiej jak pójde do domu.
-Nie,świeże powietrze dobrze ci zrobi.-powiedział
-Jesteśmy na dworze już ponad 2 godziny-zaśmiałam się
-To zapraszam cię dzisiaj na kolacje.-zaproponował
-Na randke?-zaśmiałam się
-Tak.-powiedział
-No dobrze niech ci będzie.Nasza druga oficialna randka.-powiedziałam
-Odwioze cię-powiedział i złapał mnie za nadgarstek i pociągnął do auta.Jechaliśmy w ciszy z jakieś 15 minut i wyszłam powiedziałam tylko "Do wieczora Harry, bądź o 20'' i poszłam.Weszłam do domu i odrazu co wpadło mi w oczy to jaki Liam i Sara się całują.
-Prosze was, możecie iść na górę?-zapytałam
-Dobrze-powiedziała Sara i wzięła Liama za ręke i poszła z nim do góry.
-Ale ja też chce mieć chłopaka,chce go całować,chce go przytulać,chce mieć go przy sobie gdy jest mi źle.-myślałam i odrazu pomyślałam o Harrym,jaką krzywde mu zrobiłam,
-On ma takie śliczne oczy,jest taki zabawny , ma styl jest naprawde czuły , każda dziewczyna marzy żeny mieć takiego Chłopaka przy sobie, a ja tak poprostu go ranie,może dam mu tą szanse,nie dlatego że nie chce go ranić tylko że naprawde go kocham.-myślałam.
Postanowiłam iść na góre i się przebrać bo za 2 godziny będzie Harry.
Ubrałam się i zeszłam na dół była już 19:49, Harry zaraz będzie, może wstąpie jeszcze do Sary i zobacze co robi.
Weszłam do jej pokoju a ona siedziała na łóżku z laptopem i przeglądała Twittera z Liamem byli zagapieni w monitor że mnie nie zobaczyli, Nagle Sara zaczęła płakać.
-Co się stało Sara?!-zapytałam
Ona nic nie odpowiedziała tylko zbiegła na dół.Liam miał zmieszaną minę.
-Liam leć do niej!!-krzyczałam
-Nie moge.-powiedział i zbiegł na dół jednocześnie jak zamykały się drzwi słyszałam czyjeś tupanie butami zmierzające w moją strone.Ja nadal stałam w drzwiach i poczułam jak ktoś mnie przytula.Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego.-Czemu jesteś taka smutna-zapytał
-Sara,coś jej jest-złapałam go za ręke i poszliśmy w strone laptopa i to co tam zobaczyliśmy bardzo nas zdziwiło....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że się podoba.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz