Rozdział 7
*oczami Oliwii*
Mój telefon zaczął dzwonić,odebrałam.
-Halo?-zabrzmiał mój głos.
-Czy to Pani Wshirs?-zapytał pełen męski głos który doprawiał mnie o dreszcze.
-Em..tak.-powiedziałam niepewnie.
-Pan Styles każe przekazać że..ma pani założyć sukienke,i że ma pani być około za 2 godziny pod Restauracją Bel Canto Restaurant Pan Styles oznajmił że będzie na panią czekał w środku,ma pani podejść do ochroniarza i powiedzieć : ''Wshirs,Oliwia'' on cię odrazu wpuści,miłego wieczoru.-powiedział swój krótki monolog i się rozłączył,ciekawe co Harry planował..nie wiem ale z chęcią zobacze.
Ubrałam się w sukienkę odpowiednią do tego wieczoru,przejżałam się jeszcze w lustrze, umalowałam się i miałam już wychodzić gdy mój telefon zadzwonił.
-Halo?!-prawie wykrzyczałam do telefonu.
-Spokojni,Oliwia to ja Harry.
-O w takim razie Co tam kotku?-zażartowałam
-Jedziesz już?-zapytał
-Tak już wychodze.
-Dozobaczenia-powiedział i się rozłączył.
Zanim się obejrzałam szłam już do Restauracji bo nie była daleko mojego domu.Byłam już przy dzwiach restauracji,podeszłąm do ochroniarza powiedziałam co miałam powiedzieć a ten mnie wpuścił.
Weszłam do środka i zobaczyłam piękną scene istolik przy którym była mała karteczka.
Wzięłam ją do ręki i przeczytałam
Usiądź, i czekaj na mnie,Piękna xx
Westchnęłam, i usiadłam na moje miejsce.Po około 30 sekundach ktoś pojawił się na scenie, ta osoba miała na sobie garnitur i..poznałam go, to był on, jego zielone oczy i loki.
Oliwio,jesteś najpiękniejszą, najinteligętniejszą, najwpanialszą,najbardziej uroczą,
Osobą jaką znam, jesteś moim oczkiem w głowie,jesteś moim słoneczkiem na niebie,
Moją, księżniczką, moją jedyną.Kocham cię i scałych sił prosze,..Zostaniesz moją..
Żoną?
Widziałam że jest przerażony,te słowa które teraz powiedział,były magiczne.
-.....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec,haha.
Kolejny jutro.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz